Rynki zyskiwały w środę, kiedy Federalny Komitet ds. Otwartego Rynku USA (FOMC) przedstawił podjętą podczas ostatniego posiedzenia decyzję dotyczącą polityki pieniężnej. S&P 500 odrobił odnotowaną na początku sesji 0,7-procentową stratę i na zamknięciu znalazł się 0,3% na plusie. Dow Jones pierwszy raz w historii przekroczył poziom 33 tys. punktów.

Amerykański bank centralny zapowiedział utrzymanie prawie zerowych stóp procentowych do 2023 roku oraz kontynuację programu skupu aktywów o wartości przynajmniej 120 mld dolarów miesięcznie.

"Po okresie umiarkowanej regeneracji w ostatnim czasie w górę poszły zatrudnienie oraz wskaźniki aktywności gospodarczej, chociaż sektory, które w największym stopniu ucierpiały w wyniku pandemii, pozostają osłabione. Inflacja utrzymuje się poniżej 2%" - napisali w oświadczeniu członkowie FOMC.

Rezerwa Federalna spodziewa się, że inflacja bazowa wzrośnie w tym roku o 2,2%, następnie w 2022 roku spadnie do 2%, a w 2023 roku ponownie zwiększy się do 2,1%.

S&P 500 Index (SPY  ) poszedł w górę o 0,29% (o 11,45 pkt do 3974,16 pkt), Dow Jones Industrial Average (DIA  ) - o 0,58% (o 190,67 pkt do 33016,62 pkt), a Nasdaq Composite Index (QQQ  ) - o 0,4% (o 53,63 pkt do 13525,2 pkt).

Akcje Disneya (DIS  ) zdrożały w środę po tym, jak szef przedsiębiorstwa Bob Chapek ogłosił w wywiadzie dla CNBC, że 30 kwietnia otworzą się dwa Disneylandy w Kalifornii.

Sektory S&P 500 zamknęły środową sesję z mieszanymi wynikami. Najlepiej poradziły sobie sektor dóbr luksusowych (XLY  ) i sektor przemysłowy (XLI  ). Największą zniżkę zaliczył sektor usług użyteczności publicznej (XLU  ).

Kurs dolara amerykańskiego (UUP  ) spadł w środę na przekór oczekiwaniom rynku. Indeks DXY, mierzący wartość dolara w stosunku do innych światowych walut, zmniejszył się o 0,5% po publikacji decyzji Fedu w sprawie polityki pieniężnej. Złoto (GLD  ) zdrożało wraz z osłabieniem się dolara. Cena SPOT zwiększyła się o 0,75% do 1733 dolarów za uncję, a cena kontraktów terminowych futures na kruszec - o 0,8% do 1745 dolarów za uncję. Ropa naftowa straciła na wartości już czwartą sesję z rzędu. Inwestorzy zaniepokoili się rosnącymi zapasami surowca w Stanach Zjednoczonych oraz popytem w Europie. Kurs baryłki Brent Crude (BNO  ) poszła w dół o 0,6% do 67,98 dolara, a kurs baryłki West Texas Intermediate (USO  ) - o 0,3% do 64,6 dolara.

W czwartek inwestorzy skupią się na cotygodniowym raporcie dotyczącym zasiłków dla bezrobotnych Amerykanów.