Czy Symantec to zepsuta spółka czy upadłe akcje?

Akcjonariusze spokojnej w swoich notowaniach spółki Symantec Corporation (NASDAQ: SYMC) zostali niemiło zaskoczeni 11 maja 2018, gdy doszło do tąpnięcia na akcjach firmy. Specjalista do spraw cyberbezpieczeństwa , poza publikacją wyników za czwarty kwartał, ogłosił, iż w spółce trwa wewnętrzne postępowanie, które może zakończyć się ponownym przeliczeniem danych finansowych, a także opóźnień w publikacji dokumentów. Na inwestorów padł blady strach, a spółka straciła 1/3 na wartości.

Raport finansowy jest solidny, chociaż został zupełnie zignorowany w związku z innym wiodącym tematem i nie rzucił rynku na kolana. Przychody w tym okresie wzrosły o 10 proc. do 1,22 mld USD, pokonując szacunki 1,19 mld USD, a skorygowany zysk na akcję poprawił się z 0,28 USD do 0,46 USD, osiągając oczekiwane 0,39 USD. Jednak prognozy są słabsze niż oczekiwano, ponieważ spółka obniża EPS na bieżący rok do prognozowanego 1,65 USD, co jest gorsze od oczekiwań na poziomie 1,81 USD. Ale to i tak mało istotne, gdyż rynek skupił się na tym, co jest w środku.

Inwestorów niepokoi fakt, iż w spółce toczy się postępowanie wyjaśniające proces liczenia wcześniejszych sprawozdań finansowych w odpowiedzi na 'obawy zgłoszone przez bylego pracownika'. W tym celu została powołana w spółce niezależna rada i grupa innych doradców, którzy mają pomóc w wyjaśnieniu sprawy i czynnie współpracować z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd w kwestii postępu prac. Spółka nie komunikuje szczegółów na temat śledztwa, co tylko rzuca cień podejrzeń, że problem jest istotnie duży i może znacząco wpłynąć na wyniki finansowe przedsiębiorstwa.

Podczas konferencji CEO firmy Symantec, Greg Clark, przypisał wzrost w czwartym kwartale stabilnemu popytowi na produkty bezpieczeństwa korporacyjnego i bezpieczeństwa konsumentów.

Firma Symantec pozyskała największych klientów na rynku przedsiębiorstw dzięki swojej platformie Integrated Cyber ​​Defence, która oferuje ekonomiczne i kompleksowe rozwiązanie zabezpieczające. W tym kwartale odnotowano ponad 100 transakcji o wartości ponad 1 mln USD, a także "dużą liczbę transakcji" przekraczających 5 mln USD. To także zamknęło "ośmiocyfrową umowę z dużą globalną firmą świadczącą profesjonalne usługi". Na płaszczyźnie konsumenckiej firma Symantec rozszerzyła swój podstawowy produkt Norton AntiVirus o kompleksowe rozwiązania bezpieczeństwa, które łączą ze sobą złośliwe oprogramowanie, ochronę tożsamości i produkty chroniące prywatność. Clark zauważył, że firma miała możliwość wzrostu, ponieważ w zeszłym roku "40% obywateli USA" miało problem z cyberbezpieczeństwem.

Klimat wokół akcji spółki zrobił się nieciekawy, a na rynek posypały się rekomendacje sprzedaży. I chociaż chwilowo się uspokoiło, to inwestorzy chcący grać akcjami firmy, muszą trzymać rękę na pulsie, gdyż w obecnej sytuacji, rynek może bardzo nerwowo reagować na kolejne wiadomości ze spółki, także te związane z prowadzonym audytem.