Prawicowy sojusz triumfuje we włoskich wyborach

W ciągu ostatniej dekady doszło do globalnego powstania konserwatywnych nastrojów, zwłaszcza wśród wyborców z klasy robotniczej. Te same nastroje przyczyniły się do zaskakującego zwycięstwa prezydenta Donalda Trumpa w 2016 roku, a także do Brexitu.

Zmiany obserwujemy również w różnych krajach europejskich, niezależnie od tego, czy chodzi o przejęcie władzy, czy o lepsze wyniki w stosunku do sondaży. Ostatnie kwestie, takie jak imigracja i rosnące koszty energii elektrycznej, również przyczyniły się do wzmocnienia prawicy, zwłaszcza biorąc pod uwagę skupienie się na liberalnych politykach w kwestiach takich jak zmiany klimatyczne i różnorodność.

Obecnie jesteśmy świadkami przejęcia władzy przez najbardziej prawicowy rząd we Włoszech od czasów II wojny światowej. Liderka skrajnej prawicy, Giorgia Meloni, ogłosiła zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i jest na dobrej drodze, by zostać pierwszą kobietą-premierem w kraju.

W swoim zwycięskim przemówieniu Meloni powiedziała, że będzie "rządzić w imieniu wszystkich" i nie zdradzi zaufania społeczeństwa. Przewiduje się, że jej partia zdobędzie 26% głosów, podczas gdy jej najbliższy rywal, Enrico Letta, odnotował nieco niższy wynik. Jest to duża zmiana w stosunku do poprzednich wyborów, kiedy jej partia zdobyła zaledwie 4% głosów.

W sumie sojusz partii Meloni, Braci Włoch, Ligi byłego premiera Salviniego i Forza Italia, wygrał z około 44% głosów i będzie kontrolować Senat i Izbę Deputowanych.

Przewagą prawicowej koalicji była niezdolność przeciwników z lewicy i centrum do wybrania wspólnej platformy i kandydatów, co oznaczało, że rywalizowali o głosy.

W całej Europie istnieje obawa, co to będzie oznaczać dla włoskiej polityki, pomimo ostatnich prób Meloni mających na celu złagodzenie jej wizerunku i odwołanie się do bardziej centrowych wyborców. Obejmuje to wyrażenie poparcia dla Ukrainy i zmniejszenie retoryki antyunijnej. W przeszłości Meloni była również otwarta na takie kwestie jak prawa osób LGBT, kwestie płci, imigrację itp.

Frekwencja w wyborach była dość niska i wyniosła 63,9%, co oznacza spadek o 9% w stosunku do roku 2018. Podważa to twierdzenia Meloni o dużym poparciu po wyborach.