Spojrzenie w przeszłość: następstwa 11 września i wpływ tragedii na Wall Street

Sześć dni po 11 września 2001 Nowojorksa Giełda Papierów Wartościowych (New York Stock Exchange) i Nasdaq otworzyły sesje. Była to najdłuższa przerwa w funkcjonowaniu giełdy od samego środka Wielkiego Kryzysu w 1933. Kiedy naród podniósł się po tragedii owego dnia, tysiące ludzi straciło życie w atakach na World Trade Center i Pentagon oraz w katastrofie samolotowej w Shanksville w Pensylwanii, gospodarka również musiała przystosować się do rzeczywistości po 11 września.Pierwszego dnia po otwarciu NYSE stracił 684 punkty, czyli zanotował dotychczas największą stratę jaka zdarzyła się w ciągu dnia działalności (spadek 7,1%). W pierwszym tygodniu funkcjonowania giełdy po 11 września Dow Jones stracił 14%, oznaczało to, że w ciągu pięciu dni aktywności rynek stracił 1,4 biliony dolarów.

Kto poniósł koszty tej tragedii?

Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych - $this->copyright_for_current_language

Finansowi giganci tacy jak Morgan Stanley (NYSE: MS) i Merrill Lynch (NYSE: MER-D) stracili ponad 10% swojej wartości. Firmy ubezpieczeniowe jak Berkshire Hathaway (NYSE: BRK.A) wypłaciły ponad 40 miliardów dolarów w odszkodowaniach, a linie lotnicze i turystyka Nowego Jorku również poważnie ucierpiały, gdy miasto podnosiło się po tragedii. US Airways (NYSE: LCC) i United Airlines (NASDAQ: AAL) ogłosiły bankructwo niedługo po 11 września. Wszystko to miało miejsce w czasie krachu akcji Dot-com, kiedy to od 2000 do 2002 roku rynek stracił 5 bilionów dolarów wartości.Pom

imo strat zanotowanych przez największe finansowe firmy, 11 września stracono nie tylko pieniądze, ale także cała infrastruktura technologiczna, która podtrzymywała Wall Street została poważnie uszkodzona. 20% przekaźników danych znajdujących się w obszarze nie nadawało się do użytku. Duże firmy, jak Lehman Brothers (bankructwo w 2008), przeniosło wiele swoich biur za wodę do Jersey City, gdy dolny Manhattan podnosił się po tragedii, a niektóre mniejsze firmy nigdy nie wróciły na Wall Street i założyły swoje siedziby w szybko rozwijającym się New Jersey. Między innymi Fidelity (NYSE: FNF) przeniosła wielu ze swoich pracowników z Manhattanu właśnie do znajdujących się w New Jersey biur, a główną siedzibą pozostał Boston.

Jednak nie wszyscy stracili swoje pieniądze. Na skutek wojny z terroryzmem firmy zajmujące się obroną takie jak Halliburton (NYSE: HAL) prosperowały, a zainteresowanie ich akcjami rosło. Po katastrofie i stratach jakie zanotowała giełda wielu wykupiło opcje działające przeciwko liniom lotniczym, bankom i firmom ubezpieczeniowym i na tym zyskało.

Od 2001 wiele prywatnych i państwowych środków zostało przeznaczonych na rozwój dolnego Manhattanu, rewitalizację sieci połączeń metra, pociągów i promów łączących miasto z New Jersey. Pojawili się nowi mieszkańcy, a ceny domów urosły o 63% (zaledwie niewiele mniej niż 68% średnia w pozostałej części miasta).

Najbardziej zaskakującym dodatkiem, który pojawił się na dolnym Manhattanie i horyzoncie Nowego Jorku, było One World Trade Center. Jest to jeden z pięciu nowych budynków, które są efektem ogromnych starań by odbudować miejsce i uhonorować pamięć ofiar. Znajduje się tam również Narodowe Muzeum Pamięci i Pomnik 11 września. W miejscu, w którym kiedyś stały dwie wieże World Trade Center pozostało miejsce pamięci, czyli dwa głębokie puste kratery. Na ich brzegach wygrawerowano imiona ludzi, którzy stracili życie tego strasznego dnia. Imiona, te znane z czasów hossy i bessy, nigdy nie zostaną zapomniane.

- $this->copyright_for_current_language

- $this->copyright_for_current_language