Założyciel JD.com aresztowany pod zarzutem gwałtu

W ubiegłym tygodniu amerykańska policja zatrzymała Liu Qiandonga, założyciela i szefa wartego miliardy dolarów przedsiębiorstwa JD.com (NASDAQ: JD). Mężczyzna został oskarżony przez jedną ze studentek Uniwersytetu Minnesoty o popełnienie przestępstwa o charakterze seksualnym. Notowania działającego w internetowym handlu giganta poszły gwałtownie w dół, osiągając najniższy poziom od 19 miesięcy na rynku amerykańskim.

Ofiarą przedsiębiorcy miała być studentka biznesowej szkoły Carlson School of Management stanowiącej część Uniwersytetu Minnesoty. Z zeznań dziewczyny wynika, że Liu, który bierze udział w specjalnym programie rezydenckim na tymże uniwersytecie, dopuścił się na niej gwałtu po imprezie, w której razem uczestniczyli. Niesprecyzowany termin, jakim jest "przestępstwo o charakterze seksualnym", obejmuje w Minnesocie szeroki zakres czynów seksualnych bez przyzwolenia jednej ze stron. Mimo to szef JD.com został zwolniony z aresztu na krótko po zatrzymaniu bez konieczności wpłacania kaucji. Obecnie przebywa w Chinach.

Funkcjonariusze lokalnej policji w Minnesocie poinformowali, że nadal trwa śledztwo w tej sprawie. Po dokonaniu oceny dowodów i przekazaniu akt sprawy do prokuratury, okaże się, czy i jakie zarzuty zostaną postawione chińskiemu przedsiębiorcy. Najgorszy możliwy dla Liu scenariusz to oskarżenie o gwałt pierwszego stopnia, za co prawo obowiązujące w Minnesocie przewiduje karę pozbawienia wolności do 30 lat.

Prawnik Liu twierdzi, że nie dojdzie do postawienia zarzutów. Według niego policja nie ma "wiarygodnych ani rzetelnych dowodów" na to, że Liu popełnił jakiekolwiek przestępstwo. Sam zainteresowany również się do tego nie przyznaje.

Liu Qiadong założył swoją pierwszą działalność na 3 roku studiów na chińskim Uniwersytecie Renmin. Karierę rozpoczynał od sprzedaży akcesoriów komputerowych w pekińskiej dzielnicy technologicznej. Od tamtego czasu jego firma urosła do nieporównywalnie większych rozmiarów i zaczęła generować wysokie zyski. Liu twierdzi, nad wejściem w internetowy handel detaliczny myślał już w 2002 i 2003 roku, kiedy w Chinach panowała epidemia SARS (zespołu ostrej ciężkiej niewydolności oddechowej), a wielu Chińczyków bało się opuszczać swoje domy nawet w tak podstawowym celu jak zrobienie zakupów.

Pierwszy sukces JD.com pozwolił mu zaistnieć na konkurencyjnym rynku e-commerce w Państwie Środka, zdominowanym przez firmę Alibaba Group Holding Ltd (NYSE: BABA). Przedsiębiorstwo Liu oferuje sprzedaż najróżniejszych dóbr, zaczynając od wysokiej jakości markowych produktów, a kończąc na tanich artykułach spożywczych takich jak chleb czy masło. Z niezależnych od JD.com źródeł wynika, że od maja 2014 roku, a więc od wejścia na giełdę spółka była rentowna przez zaledwie jeden kwartał (dla porównania, sprawozdanie JD.com za rok obrotowy 2017 wskazuje na zysk netto w wysokości 50,8 mld juanów - 7,8 mld dolarów).

W ubiegłym kwartale JD.com odnotowało stratę wynoszącą 334 mln dolarów, a od początku 2018 roku akcje przedsiębiorstwa potaniały aż 25%. Majątek Liu szacowany jest na około 7-10 mld dolarów - w zależności od źródła. Przedsiębiorca zajmuje 16. miejsce w rankingu najbogatszych Chińczyków i 140. miejsce w rankingu światowym. JD zatrudnia ponad 160 000 pracowników i może pochwalić się 300 milionami aktywnych klientów rocznie. Chociaż firma Liu wyprzedza Tencent Holdings Ltd. (HKG: 0700) oraz Walmart Inc. (NYSE: WMT), pozostaje daleko w tyle za niekwestionowanym liderem chińskiego e-commerce - Alibaba Group.