Airbus zwiększa zasięg A220

Airbus zwiększy zasięg swoich najmniejszych modeli A220, dzięki czemu bez problemu będą one mogły pokonywać Atlantyk. Czy dzięki temu JetBlue zdecyduje się na obsługę biznesowego lotniska Londyn City?

Chociaż Airbus A220 (wcześniej znany jako Bombardier CSeries) to rodzina najmniejszych pod względem wielkości samolotów w gamie europejskiego producenta, to wcale nie znaczy, że także pod względem możliwości technicznych. Zaawansowana, a także kosztowna w stworzeniu (zaprojektowanie samolotu przekroczyło wcześniej zakładany budżet) konstrukcja kanadyjskich inżynierów wnosi nową jakość na rynek dużych odrzutowców regionalnych o liczbie foteli 100-150.

- $this->copyright_for_current_language

W miarę użytkowania pierwszych egzemplarzy przez linie lotnicze, m.in. Delta Air Lines (NYSE: DAL), samoloty A220 spotykają się z coraz większym uznaniem i zainteresowaniem przewoźników. Airbus, który przejął od Bombardiera projekt CSeries, widząc potencjał, jaki posiada ta maszyna, postanowił dalej ją rozwijać, co powinno przyczynić się do zwiększenia liczby zamówień, których do tej pory zebrano łącznie 530. W związku z tym ogłoszono, że w drugiej połowie 2020 r. oba modele z rodziny A220 będą miały zwiększoną o 2,3 tony maksymalną masę startową MTOW. Dzięki temu będą one mogły zabrać więcej paliwa, co z kolei pozwoli na wydłużenie maksymalnego zasięgu, który już teraz był imponujący jak na rozmiar samolotu. Zarówno mniejszy A220-100, jak i większy A220-300 zyska ok. 450 mil (ok. 830 km) zasięgu, w związku z czym ich maksymalny zasięg wyniesie odpowiednio 3400 i 3350 mil (6300 i 6205 km).

--- Więcej na temat projektu Bombardier C-Series i jego przejęcia przez Airbusa pisaliśmy w artykule Airbus przejmuje od Bombardiera projekt C-Series ---

Maksymalny zasięg tych samolotów regionalnych zbliżony do znacznie większych samolotów szerokokadłubowych wynika z zaawansowanej technologii. Lekkie materiały użyte do jego budowy, poprawiona aerodynamika i silniki nowej generacji przyczyniają się do niższego zużycia paliwa, co w konsekwencji prowadzi do wydłużenia zasięgu. Samolot ten już na samym początku zademonstrował swoje możliwości - podczas dostawy pierwszego egzemplarza w wersji -300 liniom Air Baltic przeleciał on bez lądowania z Montrealu do Sztokholmu oraz uzyskał certyfikat ETOPS pozwalający na loty nad Atlantykiem. Niskie spalania i znaczny zasięg sprawiają, że może on posłużyć do obsługi tras, które mają zbyt niski potencjał do obsługi większym samolotem, ale są zbyt długie, aby mogły je obsłużyć samoloty regionalne, jak również pozwoli na obniżenie kosztów operacji, co w naturalny sposób przyczyni się do poprawy ich rentowności. Producent ocenia, że Airbusy A220 oferują zużycie paliwa niższe o ok. 20% w porównaniu do starszych konstrukcji z tego segmentu rynku np. MD80.

- $this->copyright_for_current_language

Zwiększony zasięg pozwoli liniom lotniczym na obsługę samolotami A220 jeszcze większej ilości tras. Do grona możliwości oferowanych przez te maszyny dołączają trasy dalekiego zasięgu. Producent w swoim komunikacie prasowym wymienia połączenia z Europy Zachodniej na Bliski Wschód i z Azji Południowo-Wschodniej do Australii. Rozpatrując punkty osiągalne przez A220 z lotnisk położonych na Wschodnim Wybrzeżu USA, to bez większych trudności będą one mogły dolecieć do Europy Zachodniej.

W związku z powyższym naturalnie nasuwają się rozważania, czy którakolwiek linia byłaby gotowa uruchomić połączenia transatlantyckie tak małymi samolotami. W tym kontekście wymieniany jest nowojorski przewoźnik JetBlue (NYSE: JBLU), który w 2021 r. ma zainaugurować bezpośrednie loty z Bostonu i Nowego Jorku do Londynu. Ma on wykorzystywać na nich większe samoloty A321. Jednocześnie linia nie zdecydowała jeszcze, na którym londyńskim wylądują jej maszyny, a głównym atutem w walce z konkurencją ma być klasa premium Mint, którą JetBlue chce przyciągnąć pasażerów biznesowych. Ponieważ JetBlue, który złożył zamówienie na do 120 samolotów A220, jest drugą po Delcie amerykańską linią, która będzie posiadać je w swojej flocie. W związku z tym pojawiają się spekulacje, że mogłaby ona uruchomić połączenia z nowojorskiego lotniska JFK na zlokalizowane w pobliżu londyńskiego centrum finansowego lotnisko London City.

- $this->copyright_for_current_language

Fakt posiadania na zamówieniu A220 jest w tym kontekście istotny, ponieważ biznesowy port Londynu posiada drogę startową o długości 1508 metrów. Wraz z ostrzejszym niż normalnie kątem podejścia sprawia to, że jedynie najmniejsze samoloty mogą z niego korzystać. Największym samolotem, jaki uzyskał stosowny certyfikat, jest właśnie Airbus A220. Obecnie jedynym przewoźnikiem oferującym rejsy z Londynu City do Nowego Jorku jest British Airways z rejsem o oznaczeniu BA1. Wykonuje go przystosowany specjalnie do tych potrzeb Airbus A318 (linia posiada w swojej flocie tylko jeden egzemplarz tego modelu), który oferuje 32 miejsca - wszystkie w klasie biznes. Taka konfiguracja wynika ze specyfiki rynku, który obsługuje ten rejs tj. połączenia dwóch ważnych centrów finansowych, których pracownicy mogą sobie na to pozwolić.

--- Więcej na temat połączeń JetBlue do Londynu pisaliśmy w artykule Po co JetBlue leci do Londynu? ---

Gdyby JetBlue, lub jakakolwiek inna linia, zdecydowałaby się na uruchomienie bezpośredniego połączenie z Nowego Jorku do Londynu City wykorzystując Airbusy A220, to mogłaby liczyć na przewagę nad British Airways i jego A318. Samolot brytyjskiego przewoźnika nie może wystartować z Londynu z pełnym obciążeniem, w związku z czym w drodze do Nowego Jorku ma on międzylądowanie w Shannon w Irlandii w celu uzupełnienia paliwa. Co więcej, nowe samoloty mogłyby zaoferować pasażerom komfort podróży znany z samolotów szerokokadłubowych nowej generacji jak Boeing 787 Dreamliner czy Airbus A350. Chodzi tu chociażby o lepsze wyciszenie kabiny, większe okna czy wyższą wilgotność powietrza. Aby nowojorski przewoźnik mógł otworzyć taką trasę, musiałby on dokonać jednak drobnej modyfikacji swojego zamówienia. Obecnie obejmuje ono wyłącznie samoloty w wydłużonej wersji A220-300, podczas gdy do lądowania w Londynie City dopuszczone mniejsze samoloty A220-100.

- $this->copyright_for_current_language

Nawet gdyby JetBlue nie zdecydowałby się na ten dość odważny krok, to i tak wydłużenie zasięgu samolotów A220 jest ważnym wydarzeniem z punktu widzenia konkurencji na rynku producentów samolotów. Konkurencyjna rodzina odrzutowców regionalnych E-Jet E2 produkcji brazylijskiego Embraera, obecnie należącego do Boeinga (NYSE: BA), ma znacznie krótszy maksymalny zasięg. Wynosi on, w zależności od wariantu, od 2600 do 2850 mil morskich. Jak już wcześniej wspomniano, większy zasięg samolotu, to większe możliwości, jakie on daje. Kluczowa może się okazać jednak cena. Jeżeli większy zasięg będzie się wiązał z wyższą ceną, to wiele linii może zrezygnować z dodatkowych możliwości, z których prawdopodobnie nigdy nie skorzystają, wybierając tańsze rozwiązanie.