Czy można skorzystać ze śledzenia poufnych transakcji?

Poufni (osoby zajmujące kierownicze stanowiska i właściciele odsetek) muszą wypełnić tzw. Formularz 4 amerykańskiej komisji papierów wartościowych i giełdy (ang. Securities and Exchange Commission (SEC)). W formularzu musi zostać podana data i cena dużej transakcji dokonanej przez daną osobę w akcjach. Te dane są następnie wykorzystywane przez społeczność inwestorów jako wskaźnik sentymentu osób poufnych. Ale czego w tych danych powinien szukać inwestor, a co powinien zignorować? Dzisiaj przedstawimy wam parę wskazówek jak interpretować dane poufne.

Szukajcie klastrów

Istnieje wiele powodów, dla których poufni mogą sprzedać akcje. Ktoś może, na przykład, chcieć kupić dom i potrzebować natychmiastowego dostępu do gotówki lub po prostu chcieć urozmaicić swoje portfolio, które może być mocno związane z ceną udziałów. Wszystkie te powody są dobre, by sprzedawać. Dlatego też inwestorzy nie powinni zakładać, że jeśli ktoś sprzedaje swoje akcje, jest to znak, że niedługo ich notowania zaczną spadać. Może być wprost przeciwnie.

Aby rozpoznać schemat, inwestorzy zazwyczaj szukają klastrów, czyli grup dwóch, a najlepiej trzech lub więcej poufnych wykonujących tę samą czynność. Mając to jednak na uwadze, należy pamiętać że dla kupującego klastery nie są aż tak ważne, ponieważ istnieje często tylko jeden powód, dla którego poufny może chcieć kupić akcje: aby zarobić pieniądze.

Tak więc, z punktu widzenia kupującego, inwestorzy powinni szukać pojedynczych zakupów, które mają jakieś znaczenie. Zakup 100 udziałów nie jest interesujący, inwestorzy będą szukali czegoś znacznie większego. Będą musieli również rozważyć czy poufny posiada jakieś akcje, a jeśli tak, to jakie. Innymi słowy, jeśli sprzedaje on 1000 udziałów, ale nadal posiada 100 000 udziałów, sprzedaż akcji nie złym sygnałem. Jeśli jednak sprzedaje kupuje on 1000 udziałów, a już ma 100 000, jest to sygnał hossy, ale nie do końca wart zainteresowania.

Różnorodność transakcji

Należy pamiętać, że każdy poufny ma inny pogląd na temat przyszłości firmy, dlatego należy szukać sprzedających lub kupujących dyrektorów lub kierowników działu. Najlepiej wkroczyć do gry, gdy ruch wykonuje wicedyrektor działu sprzedaży, dyrektor działu badań, CEO i/lub dyrektor finansowy. W końcu, jeśli ci najważniejsi gracze w firmie decydują na kupno akcji, logiczne wydaje się założenie, że spółkę czekają lepsze czasy. Z kolei jeśli te osoby sprzedają udziały, może być to znak, że w firmie nie dzieje się najlepiej.

Wykorzystanie opcji

Starsi pracownicy zajmujący kierownicze stanowiska otrzymują opcje jako część swojej pensji. Mogą z nich skorzystać w przyszłości, a następnie zmienić je w akcje zwykłe, które mogą potem zatrzymać lub sprzedać. Przyjrzyjcie się czy poufni zatrzymują swoje akcje po ich otrzymaniu czy też je sprzedają. Należy pamiętać, że sprzedaż akcji nie jest koniecznie złym sygnałem, ponieważ spora część pensji kierowniczej netto może być związana właśnie z tymi akcjami. Dlatego też warto również sprawdzić proporcje transakcji, porównując wysokość pensji poufnego do rozmiarów jego lub jej holdingów. Jeśli poufni zatrzymują akcje, jest to zazwyczaj świetny znak, mówiący o tym, że firmę czekają dobre czasy.

Ekstremalne transakcje

Czy poufni kupują lub sprzedają akcje na najniższym lub najwyższym poziomie 52 tygodni lub blisko tego poziomu? Poufni sprzedający w pobliżu największych zniżek to zdecydowany sygnał bessy. Pomyślcie o tym. Jeśli bylibyście poufnymi, a wasze akcje porządnie by oberwały, czy nie chcielibyście zatrzymać akcji, gdybyście wiedzieli, że niedługo się one odbiją?

Z kolei, gdy poufni kupują akcje bliskie najwyższych poziomów, jest to znak hossy, który sugeruje, że poufni wierzą, że nowe najwyższe poziomy są możliwe niedługo do osiągnięcia.

Podsumowanie

Dane poufne powinny być zawsze używane tylko jako dodatek do całego procesu zbierania i wyszukiwania informacji, nigdy zamiast niego. Mogą stanowić wyjątkowo przydatne narzędzia, jeśli nauczymy się nimi posługiwać i wyciągać z nich słuszne wnioski. Rozważcie więc moją radę - te dane powinny tylko wspierać wasz proces zdobywania informacji i pomóc wam podejmować mądrzejsze decyzje inwestycyjne, zwłaszcza, gdy chodzi o punkty wejścia i wyjścia akcji.