Ciąg dalszy dramatu Viacom na dorocznym zebraniu zarządu

W Viacom (NASDAQ: VIAB) w trakcie corocznego spotkania zarządu nastąpił ciąg dalszy dramatu toczącego się wokół sukcesji spółki. W trakcie spotkania w Miami, na którym wybrano 11 członków zarządu dyrektorów, stworzono stanowisko niezależnego dyrektora i zrezygnowano z pomysłu, który zakładał, że głosy wszystkich udziałowców będą miały tę samą wagę. Spotkanie odbyło się wkrótce po tym jak udziałowiec, do którego należała większość spółki, Sumner Redstone, ustąpił ze stanowiska CEO z powodu problemów zdrowotnych (nie był nawet obecny na spotkaniu), a jego córka, Shari Redstone, publicznie skrytykowała strukturę kierowniczą spółki, która według niej doprowadziła do dużego konfliktu interesów.Najważniejszą decyzją, która zapadła w trakcie tego spotkania, jest kontrowersyjna reelekcja 11 członków zarządu. Decyzję podjęto pomimo przeciwwskazań wiodącej firmy doradczej, która głosowała przeciwko pięciu z wybranych członków. Decyzja ta nie była dla nikogo zaskoczeniem, ponieważ Sumner Redstone kontroluje 80% udziałów mających prawo głosów. Rzecznik Viacom powiedział, że znacząca większość pozostałych udziałowców głosowała za zatwierdzeniem wszystkich 11 członków zarządu, chociaż nigdy nie ujawniono dokładnej liczby głosów.

Sumner Redstone i Shari Redstone - $this->copyright_for_current_language

W trakcie spotkania Frederic Salerno, członek zarządu konglomeratu i emerytowany CEO Verizon (NYSE: VZ), został mianowany na stanowisko niezależnego dyrektora prowadzącego. Salerno jako pierwszy będzie piastował to stanowisko, w informacji prasowej spółka wymienia listę jego obowiązków, takich jak: koordynacja działań niezależnych dyrektorów zarządu Viacom oraz pełnienie roli łącznika między prezesem a CEO. Salerno zasiada w radzie Viacom od 2006 roku, był również w zarządzie CBS (NYSE: CBS), innej należącej do Sumnera spółce medialnej. Utworzenie nowego stanowiska jest poniekąd odpowiedzią na zarzuty krytyków twierdzących, że zarząd Viacom jest za bardzo związany z finansowymi interesami Sumnera Redstone'a, który jest członkiem zarządu swojego funduszu powierniczego oraz zaufanym doradcą finansowym spółki. Salerno nie jest jednak idealnym kandydatem, ponieważ wiele osób uważa, że jest on zbyt powiązany z Redstonem pomimo tego, że został uznany za niezależnego dyrektora. Salerno jest związany z działalnością Redstone'a od kiedy jedna z jego byłych spółek pomogła Viacom parę lat temu przejąć obecnie zmagające się z problemami studio filmowe Paramount Pictures.

Ostateczną i bardzo znaczącą decyzją, która zapadła na spotkaniu, było odrzucenie propozycji mówiącej o tym, że wszyscy udziałowcy spółki będą mieli takie same prawo głosu. Obecnie Viacom posiada udziały klasy A i klasy B, z czego te drugie są dostępne na giełdzie. Tylko udziałowcy posiadający udziały klasy A mają prawo głosu, spółka ustanowiła takie zasady, aby móc przetrwać niestabilność rynku. Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, zgromadzenie kościoła rzymskokatolickiego w Waszyngtonie posiadające 4000 udziałów Viacom z prawem głosu, zaproponowało rekapitalizację udziałów, która przyzna każdemu udziałowcy jeden głos za każdy z udziałów. Jak można się było tego spodziewać, obecni udziałowcy klasy A odrzucili tę propozycję z obawy o to, że ich udziały stracą na wartości.

Doroczne spotkanie zarządu Viacom było frustrujące dla wielu osób spoza burzliwego wewnętrznego kręgu spółki. Jasne jest, że pomimo słabnącego zdrowia Sumnera Redstone'a spółkę nie czeka wiele zmian, chociaż jego córka i obecny członek rady zarządu, Shari Redstone, cały czas stara się sprawić, by spółka znalazła się w bardziej niezależnej i odpowiedzialnej podatkowej pozycji.