Goldman Sachs przedstawił optymistyczną prognozę dla długoterminowych inwestorów giełdowych, przewidując solidne zyski dla amerykańskich akcji w ciągu następnej dekady, ale wskazując na znacznie większe zyski, które szykują się za granicą.

W wiadomości wysłanej do klientów w środę bank inwestycyjny przedstawił prognozę, zgodnie z którą indeks S&P 500 osiągnie poziom 9000 punktów do 2030 r. i 11 100 punktów do 2035 r., ale największe zyski będą miały miejsce na szybciej rozwijających się rynkach wschodzących.

S&P 500: przyzwoite, ale nie wyjątkowe zyski

10-letnia prognoza Goldman Sachs dla indeksu S&P 500 - według danych Vanguard S&P 500 ETF (VOO  ) - obejmuje roczny zwrot w wysokości 6,5%, oparty głównie na 6% rocznym wzroście zysku na akcję (EPS), skromnych dywidendach w wysokości 1,4% oraz 1% rocznym spadku wyceny spowodowanym wysokimi początkowymi mnożnikami ceny do zysku.

Prognoza ta jest solidna, ale historycznie poniżej średniej. Roczny zwrot w wysokości 6,5% plasuje się w 27. percentylu 10-letniego rozkładu zwrotów indeksu od 1900 r.

Po uwzględnieniu inflacji rzeczywisty szacowany zwrot spada do 4% rocznie, plasując się w 33. percentylu dotychczasowych rzeczywistych wyników.

Peter Oppenheimer, główny strateg ds. akcji globalnych w Goldman Sachs, stwierdził, że wzrost zysków pozostaje głównym motorem zwrotów i że amerykańskie korporacje prawdopodobnie nie będą ponownie korzystać z tak samo sprzyjających warunków, które w ostatnich dziesięcioleciach przyczyniły się do wzrostu marż.

"Prognozujemy średni roczny całkowity zwrot z indeksu S&P 500 na poziomie 6,5% w ciągu najbliższych 10 lat, przy czym scenariusze korzystne i niekorzystne wskazują na zakres od 3% do 10%" - powiedział ekspert.

"Ekstremalna koncentracja obecnego rynku akcji w Stanach Zjednoczonych zwiększa niepewność co do długoterminowych prognoz dotyczących rynku akcji" - dodał.

Rok / Prognoza Goldman Sachs dla indeksu S&P 500

  • 2026: 7600
  • 2027: 7900
  • 2028: 8300
  • 2029: 8600
  • 2030: 9000
  • 2031: 9400
  • 2032: 9800
  • 2033: 10 200
  • 2034: 10 700
  • 2035: 11 100
Rynki wschodzące i Azja: prawdziwy boom może być właśnie tam

Najbardziej uderzającą częścią raportu jest optymizm Goldman w odniesieniu do rynków wschodzących, gdzie prognozuje się, że w ciągu następnej dekady akcje przyniosą zwrot w wysokości 10,9% rocznie w walucie lokalnej i 12,8% w USD, czyli prawie dwukrotnie więcej niż oczekiwane zyski indeksu S&P 500.

Podstawą tej optymistycznej prognozy jest roczny wzrost EPS o 8,7%, stopa dywidendy na poziomie 2,9% oraz poprawa ładu korporacyjnego i efektywności kapitałowej, szczególnie na rynkach takich jak Indie, Chiny i Korea Południowa.

Prognozuje się, że Indie osiągną najsilniejszy wzrost zysków, wynoszący średnio 12,6% rocznie w ciągu najbliższej dekady, dzięki strukturalnej sile PKB i korzystnej sytuacji demograficznej.

Goldman oczekuje, że reformy dotyczące akcjonariuszy, wynikające z polityki, spowodują wzrost wypłat dywidend i wykupów akcji w całym regionie.

Stopa dywidendy w indeksie MSCI EM - śledzona przez fundusz iShares MSCI Emerging Markets ETF (EEM  ) - ma wzrosnąć z obecnych 2,5% do 3,2% w 2035 r.

Azja z wyłączeniem Japonii ma osiągnąć roczne zwroty na poziomie 10,3%, wspierane przez 9% wzrost EPS i 2,7 % stopę dywidendy, nawet przy umiarkowanej kompresji wycen. Japonia, od dawna uważana za kraj pozostający w tyle, ma osiągnąć roczne zwroty na poziomie 8,2%, wspierane przez 6% wzrost EPS i poprawę zwrotów dla akcjonariuszy dzięki zmianom polityki.

"Prognozujemy, że w ciągu najbliższych 10 lat indeks MSCI EM (MXEF) osiągnie roczny całkowity zwrot w walucie lokalnej na poziomie 10,9%, co jest najwyższym wynikiem wśród kluczowych regionów" - napisał Oppenheimer.

Kluczowym elementem prognozy Goldman jest spadek wartości dolara amerykańskiego, który według firmy będzie stopniowo tracił na wartości w ciągu następnej dekady.

Historycznie słabość dolara zbiegła się w czasie z ponadprzeciętnymi wynikami akcji spoza Stanów Zjednoczonych, co stanowi dodatkową szansę dla inwestorów zdywersyfikowanych globalnie.

Ponadto bank inwestycyjny postrzega długoterminowy wpływ sztucznej inteligencji jako globalną siłę, której korzyści wykraczają daleko poza amerykańskich gigantów technologicznych.

"Zdywersyfikujcie swoje inwestycje poza Stany Zjednoczone, skupiając się na rynkach wschodzących" - powiedział Oppenheimer.

"Spodziewamy się wyższego nominalnego wzrostu PKB i reform strukturalnych sprzyjających rynkom wschodzącym, a długoterminowe korzyści płynące ze sztucznej inteligencji powinny mieć charakter ogólny, a nie ograniczać się do technologii amerykańskiej" - dodał.

Podsumowując, przesłanie Goldman jest jasne: Chociaż indeks S&P 500 pozostaje podstawą globalnych portfeli, inwestorzy poszukujący wyższych długoterminowych zwrotów powinni rozważyć zwiększenie ekspozycji na rynki wschodzące i azjatyckie, gdzie w nadchodzących latach spodziewane jest przyspieszenie wzrostu, reform i tworzenia wartości dla akcjonariuszy.