Rynki zakończyły tydzień wyraźnie nad kreską. Wpłynęły na to emocje związane z rozpoczęciem sezonu na raporty finansowe oraz zwyżki cen ropy i spółek z sektora sprzedaży detalicznej. Dow 30 zyskał 87 punktów, S&P 500 - 11 punktów, zaś Nasdaq 100 - 38 punktów. Co więcej, S&P 500 osiągnął najwyższą wartość w historii. Przez najbliższe kilka tygodni traderzy będą zwracać szczególną uwagę na wyniki finansowe spółek.

Wells Fargo (WFC  ), podobnie jak inne duże banki, na początku piątkowej sesji notował spadki, gdyż jego wyniki finansowe wzbudziły mieszane uczucia. Zysk na akcję zaskoczył analityków pozytywnie - wyniósł 1,07 dolara, lecz przychody w wysokości 22,17 mld dolarów rozczarowały, jako że eksperci spodziewali się, że będą o 300 mln wyższe. Prezes Tim Sloan oświadczył: "W tym kwartale zrobiliśmy kolejne postępy, starając się odbudować zaufanie i ulepszać Wells Fargo. Choć jeszcze wiele pracy przed nami, jesteśmy na dobrej drodze, a ja nie martwię się o naszą przyszłość". Na zamknięciu bank tracił 1,10%, a więc znacznie mniej niż w trakcie sesji.

JPMorgan (JPM  ) również stracił, choć wyniki finansowe przekroczyły oczekiwania ekspertów. Bank osiągnął zysk na akcję w wysokości 1,71 dolara oraz przychody w wysokości 26,41 mld dolarów. Analitycy spodziewali się natomiast zysku na akcję w wysokości 1,58 dolara oraz przychodów w wysokości 24,96 mld dolarów. Na koniec dnia bank odrobił większość strat. Ostatecznie spadek wyniósł tylko 0,91%.

Walmart (WMT  ) zyskał w piątek kolejne 1,75% po tym, jak Goldman Sachs (GS  ) podniósł rekomendację dla sieci supermarketów z "neutralnie" do "kupuj" i dodał ją do listy pewnych zakupów (Conviction Buy List). Analitycy stwierdzili, że ich zdaniem "Walmart może z pewnością konkurować z Amazonem" i "jest w równie dobrym położeniu jak inni masowi detaliści". Przez ostatnie 4 dni Walmart zyskał ponad 4%, odrabiając wszystkie straty z poniedziałku.